Parafia Św. Apostołów Piotra i Pawła w Łapach

Strona używa cookies. Brak zmian w przeglądarce oznacza zgodę.

Ministranci

SŁUŻBA MINISTRANTA TO SŁUŻBA ANIELSKA

MSZA ŚW. = NAJŚW. OFIARA CHRYSTUSA NA UWIELBIENIE OJCA NIEBIESKIEGO, NA PRZEBŁAGANIE ZA GRZECHY ŚWIATA, NA UPROSZENIE ŁASK WSZELKICH

missa Latin mass 3


LINKI do przeczytania:

LITURGIA MSZY ŚW. KROK PO KROKU – kliknij!
Tekst Ogólnego wprowadzenia do Mszału Rzymskiego
Słowniczek ministranta
Zasady ministranta
Obrzęd przyjęcia do służby ministranckiej


WARTOŚĆ I CEL MSZY
Wszystkie dobre uczynki razem wzięte nie mają tyle wartości co jedna Msza św. (św. Jan Maria Vianney)
Ofiara Mszy św. jest dziełem Bożym i posiada wartość nieskończoną. Ta tajemnica zawiera w sobie przeobfity zapas zbawienia nie tylko dla poszczególnych osób, ale i dla wszystkich ludzi. Chrystus składa siebie w ofierze za nas, w naszych intencjach, podczas każdej ważnie odprawianej Mszy. Ofiara Chrystusa dzieje się ze względu na nasze zobowiązania wobec Boga.
Na człowieku obdarzonym przez Stwórcę rozumem i wolą, spoczywa obowiązek uczczenia Boga. On bowiem jest nieskończenie wielkim Dobrem, Mądrością, Sprawiedliwością i Miłością. Pierwszorzędnym i ostatecznym celem Mszy jest więc ofiara na chwałę Trójcy Przenajświętszej, oddanie Bogu należnej czci i uwielbienie Jego nieskończonego Majestatu. Hołd należny Stwórcy idzie w parze z uznaniem własnej nędzy i zależności. Każdy człowiek jest zobowiązany do kultu, do oddania Bogu chwały, ponieważ jest on od Niego całkowicie zależny.
Jeżeli Majestat i Wszechmoc Boża są nieskończone, wymagają tym samym niekończącej się, doskonałej czci. Tylko dzięki ofierze Chrystusa w Mszy jesteśmy w stanie oddać chwałę Bogu Ojcu w Duchu Świętym najpełniej, najmilej i najgodniej. „Nie może bowiem być nic godniejszego Boga i przyjemniejszego Bogu, niż ten Sakrament, w którym składana jest Boska ofiara. Przez nią więc oddajemy Trójcy Świętej tyle czci, ile tego wymaga Jej nieskończona godność. Oddajemy Ojcu dar nieskończony co do wartości i godności, bo jest nim Jego jednorodzony Syn” (Leon XIII).
Drugim, nie mniej istotnym celem Mszy jest dziękczynienie winne Bogu za wszelkie, niezliczone dobrodziejstwa i łaski otrzymane darmo od Niego. Jeżeli wdzięczność okazują nawet bezrozumne zwierzęta swym opiekunom, to o ileż bardziej względem Najwyższego Dobroczyńcy nie miało by się to stać udziałem istot obdarzonych wolą i rozumem. Mamy za co dziękować: za dzieło stworzenia, zesłanie na ziemię jedynego Syna-Odkupiciela, ustanowienie Mszy oraz wszelkie dary doczesne i duchowe.
Bóg jako Stwórca, który wszystko utrzymuje przy życiu, ma względem ludzi najwyższe i absolutne prawo, tak w życiu prywatnym, jak publicznym. Kimkolwiek jesteśmy i cokolwiek posiadamy, zawsze musimy pamiętać, że wszystko otrzymaliśmy dzięki Bożej hojności. Dlatego ze strony człowieka należy się Bogu, najwyższa wdzięczność. Z powodu naszej niedoskonałości, nigdy nie bylibyśmy w stanie należycie wypłacić się z długu wdzięczności, za najmniejsze nawet, przez Boga okazane nam dobrodziejstwo. Dopiero Eucharystia wypełnia ów obowiązek.
Trzecim celem głównym Mszy jest przebłaganie Boga za liczne winy własne oraz całego świata, np. za szerzącą się obecnie falę zepsucia moralnego, wraz z prośbą o uchylenie kar przez nie zasłużonych. Staramy się przebłagać Sędziego, który karze zawsze słusznie i sprawiedliwie. Nieustanna Ofiara Nowego Przymierza ma charakter przebłagalny i oczyszczający. Prośby zanoszone do Boga o darowanie win żywym i umarłym to cel bezpośredni Mszy św.
?w. Ojciec PioDla nas, ludzi upadających w swoich słabościach, codziennie obrażających Boga grzechami, za które nie jesteśmy w stanie nigdy dostatecznie odpokutować, moc przebłagalna Ofiary ma przeogromne znaczenie. Ofiarujący się mistycznie w Mszy Jezus wstawia się za nami u Ojca, okazując Jemu rany na swoim ciele chwalebnym jako cenę naszego odkupienia, upraszając Go o uśmierzenie słusznego gniewu i przebaczenie za nasze godne kary występki. Żadna krew cielców ani kozłów, żaden z ludzi, nikt oprócz Chrystusa-Baranka nie może sprostać sprawiedliwości Boga wszechmocnego. „Jedynie bowiem mocą zasług i śmierci Chrystusa mogą ludzie całkowicie zadośćuczynić wymaganiom Bożej sprawiedliwości oraz wyprosić pełnię przebaczenia Pańskiego. Tę moc przebłagania i uproszenia pozostawił Chrystus całkowicie w Eucharystii, która nie jest tylko prostą i pustą pamiątką Jego śmierci, lecz prawdziwym i cudownym Jej powtórzeniem, chociaż w sposób bezkrwawy i mistyczny” (Leon XIII).
Gdy katolicki kapłan w czasie celebracji Mszy wznosi ku niebiosom Najświętszą Hostię, litościwy Bóg nie może się oprzeć na widok Baranka bez zmazy i czuje się niejako zmuszony do uśmierzenia swojego sprawiedliwego gniewu. Dlatego przebłagalna Ofiara Mszy, której sprawcą jest sam Syn Boży – nasz pośrednik i obrońca, posiada zarówno dla żywych jak i umarłych znaczenie niezwykle istotne.
Wreszcie, staramy się możliwie często nawiedzać Msze z powodu naszych osobistych próśb. Czwartym celem Mszy będzie zatem uproszenie u Boga, tak sobie jak i innym, potrzebnych dóbr. Ofiarujący się Zbawiciel wstawia się skutecznie za nami w różnych potrzebach, wypraszając nam przede wszystkim dary duchowe, m.in. żal za grzechy, siłę do przezwyciężania pokus, które pochodzą bądź od złego ducha, bądź od naszego niesfornego ciała. Pomoc w wyzbywaniu się naszych ułomności i błędów, moc ku poprawie i wytrwaniu w dobrym. Dobre myśli i trafne postanowienia, które wykorzeniają naszą ospałość, a pobudzają do gorliwego wykonywania codziennych obowiązków. Światły rozum, silniejszą wolę, czystsze intencje…, wszystko to więc, co ważne i konieczne dla naszego, i innych zbawienia.
Msza św.O wszelakie dobra prosimy per Dominum nostrum, Iesum Christum, Filium tuum – Ojca, przez Syna w Duchu Świętym. Nie zapominamy również o innych potrzebach: o złagodzenie mąk i rychłe wybawienie dusz w czyśćcu cierpiących, wytrwanie w świętej wierze, łaskę dobrej śmierci, za Kościół wojujący, nawrócenie zatwardziałych heretyków i grzeszników, oraz powrót na łono jedynej Oblubienicy Chrystusowej wszystkich niekatolików.
Msza św. jest także źródłem darów doczesnych, o ile tylko przyczyniają się one do zbawienia, np. wyjednuje nam zdrowie, pokój, obfite plony, chroni przed ciężkimi chorobami, skutkami trzęsienia ziemi, wojnami, głodem, prześladowaniami, niezgodą, słowem – zachowuje nas od wszelkich nieszczęść. Miłościwy Bóg Ojciec lituje się nad nędznym rodzajem ludzkim, wysłuchując zanoszone prośby za wstawiennictwem swojego umiłowanego Syna. [Leon XIII, Mirae caritatis, 2 V 1902; Pius XII, Mediator Dei, 20 XI 1947]
Nie dziwi, że praktyka codziennego składania Ofiary Mszy powoli wszędzie była przyjmowana, i słusznie, bo „kiedy kapłan sprawuje Ofiarę, Boga czci, Aniołów rozwesela, Kościół buduje, żywych wspiera, zmarłym odpocznienie wyjednywa i sam staje się uczestnikiem łask wszelakich”. [„O naśladowaniu Chrystusa” IV, 5]

Święty Tarsycjusz

patron ministrantów (wspomnienie 21 listopada)

tarsycjusz Święty Tarsycjusz miał być akolitą Kościoła Rzymskiego. Jest to jedno ze święceń niższych, które daje prawo klerykom Kościoła Rzymsko-Katolickiego usługiwania do Mszy Świętej – a więc do zaszczytnej funkcji, którą obecnie pełnią ministranci.

Nie znamy bliżej daty jego śmierci. Przypuszcza się, że św. Tarsycjusz poniósł śmierć męczeńską za panowania cesarza Decjusza (lata 249-251 po narodzeniu Chrystusa). Było to jedno z najkrwawszych prześladowań. Chrześcijanie chętnie ginęli za Chrystusa, ale ich największym pragnieniem było, by mogli na drogę do wieczności posilić się Chlebem Eucharystii. Zanoszono im przeto potajemnie Komunię św. do więzień. Gorliwością w obsługiwaniu świętych męczenników wyróżniał się św. Tarsycjusz.

Dnia pewnego, kiedy jak zwykle niósł na sercu Wiatyk do więzienia, napotkał swoich rówieśników bawiących się na jednym z licznych placów rzymskich. Pogańscy chłopcy zaczęli wołać Tarsycjusza, by się do nich przyłączył. On zaczął uciekać przed nimi. Zaczęli go gonić. Kiedy zaś spostrzegli, że coś przyciska do piersi, chcieli zobaczyć co niesie i siłą mu to wydrzeć. Bohaterski chłopiec bronił swego skarbu. Wówczas zgraja przewróciła go na ziemię, zaczęli go kopać i bić, rzucać nań kamieniami. Dopiero przypadkowo przechodzący żołnierz, także chrześcijanin, miał chłopca uwolnić i bandę rozegnać. Zaniósł Tarsycjusza do domu, gdzie ten niebawem zmarł.

Najświętszy Sakrament ze czcią odniesiono do kapłana katolickiego. Ciało Świętego zostało pogrzebane na cmentarzu św. Kaliksta obok szczątków papieża św. Stefana I, który w kilka lat po nim poniósł śmierć męczeńską (257 r.).

Papież św. Damazy I męczeństwo św. Tarsycjusza opisał wierszem. W 1675 roku relikwie Świętego przeniesiono z Rzymu do Neapolu, gdzie spoczywają w bazylice św. Dominika w osobnej kaplicy. W tymże ołtarzu znajduje się krzyż, z którego Pan Jezus miał przemówić do św. Tomasza z Akwinu: „Dobrze o Mnie napisałeś, Tomaszu. Jaką nagrodę chcesz za to otrzymać?” Na to miał odpowiedzieć św. Tomasz: „Chcę tylko Ciebie, Panie, i nic więcej!”

Trumienka z częścią relikwii św. Tarsycjusza jest także w salezjańskim kolegium w Rzymie przy Via Appia Antica. We Włoszech Święty nasz cieszy się czcią szczególną jako patron kółek eucharystycznych, czy tak zwanych „Kółek małego kleru”. Święty był także na początku naszego wieku patronem kandydatów do Włoskiej Młodzieży Akcji Katolickiej. W Polsce jest on znany przede wszystkim jako patron ministrantów. W 1939 roku architekt Rossi wystawił ku czci św. Tarsycjusza w Rzymie piękną świątynię. W słynnym na cały świat muzeum w Luwrze można podziwiać przepiękną rzeźbę, przedstawiającą świętego młodzieńca w chwili jego męczeńskiej śmierci, dzieło A. Falguiere. Jednak najszczególniejsze nabożeństwo do św. Tarsycjusza miał głośny kardynał angielski, Wiseman, który Świętemu poswięcił osobny utwór poetycki: „Fabiola”, napisany w 1855 roku.

Święty Dominik Savio

2. patron ministrantów

savioDominik Savio, jeden z patronów ministrantów przyszedł na świat w ubogiej włoskiej rodzinie we wsi Riva di Chieri w Piemoncie w 1842 roku. Jego rodzice byli prostymi ludźmi. Ojciec Karol był rzemieślnikiem, a matka Brygida krawcową. W wieku 12 lat wstąpił do Oratorium w Turynie założonym przez św. Jana Bosko. Dominik bardzo szybko dojrzewał duchowo.

Już w wieku 5 lat służył do mszy świętej jako ministrant, a w wieku 7 lat przyjął pierwszą komunię świętą co było w tamtych czasach rzadkością. O jego dojrzałości świadczą jego postanowienia po przyjęciu po raz pierwszy komunii:

      Będę się często spowiadał, a do komunii przystępował ilekroć pozwoli mi na to mój spowiednik

Moimi przyjaciółmi będą Jezus i Maryja

Śmierć – tak, ale nie grzech

Młody Dominik poddał się całkowicie kierownictwu duchowemu ks. Jana Bosko. Szybko można było zauważyć wzrost duchowy u młodego Dominika. Pewnego razu dwaj koledzy zamierzali się pojedynkować na kamienie. Dominik wpadł między nich z krzyżem i wołał: „Chrystus nawet na krzyżu przebaczył, a wy nie potraficie przebaczyć drobiazgów”. Jego interwencja okazała się skuteczna. Z podobnym skutkiem upominał gorszycieli i przeklinających. Pewnego razu po mszy porannej Dominik zaczął się modlić przed Najświętszym Sakramentem. Modlił się tak przez kilka godzin trwając w modlitwie kontemplacyjnej. Po tej długiej modlitwie w zimnym kościele Dominik bardzo ciężko zachorował a wkrótce po tym zmarł. Po śmierci Dominik Savio cieszył się coraz większą sławą i kultem, co doprowadziło do procesu beatyfikacyjnego, a następnie kanonizacyjnego. W 1933 roku papież Pius XI wydał dekret o heroiczności cnót sługi Bożego Dominika. Przy tej okazji nazwał go „małym świętym” oraz „gigantem ducha”. W Roku Świętym 1950, Jubileuszowym, papież Pius XII ogłosił Dominika Savio błogosławionym, a w setną rocznicę ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, czyli w 1954 roku, zaliczył go w poczet świętych. Relikwie świętego znajdują się w Turynie, w bazylice Matki Bożej. Jest jednym z najmłodszych świętych czczconych w kościele powszechnym. Jest patronem nas, ministrantów. Myślę, iż Dominik Savio był właśnie takim wzorem prawdziwego ministranta. On służył z radością Panu, a czy my też jesteśmy gotowi na takie poświęcenia jak św. Dominik?

Modlitwa do św. Dominika Savio

Lipiec 2017
Pon W Śr C Pt S N
« Lip    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31  

Parafia Rzymskokatolicka Św. Piotra i Pawła

tel. (85) 715 27 40
Kancelaria: poniedziałek - sobota, godz. 8.00 - 9.00; 16.00 - 17.00